Hey,
Nie mogłam się doczekać piątku 20 grudnia, nie tylko dlatego że był to ostatni dzień w szkole w 2013 roku, ale też właśnie w ten piątek miałam jechać do cioci i nocować u niej aż do wigilii, ponieważ wigilia w tym roku była robiona u cioci. Jak co roku pomagałam cioci przygotowywać pierogi, oraz inne potrawy na świąteczny stół. Święta minęły bardzo szybko i leniwie. Kilka dni odpoczynku i szykowanie sylwestra, w ostatniej chwili namówiłam rodziców żeby ciocia z wujkiem do nas przyszli bo tak dziwnie samemu siedzieć, no i też nie ma co robić, a tak to można z kimś pogadać, pośmiać się. To był dobry pomysł, żeby do nas przyszli przynajmniej nie było tak nudno. A jak sylwester to jest i postanowienie noworoczne, w tym roku moje postanowienie ma trochę większy zakres, ponieważ wymyśliłam że co miesiąc będę miała do wykonania jakiś cel do którego będę zmierzać. A wy macie jakieś postanowienia na nowy rok?Ale ten czas bardzo szybko zleciał!. Jeden dzień odpoczynku i drugiego stycznia z powrotem do szkoły, na szczęście pani od historii odpuściła i nie zrobiła kartkówki. Wczoraj za to zrobiłam listę rzeczy które mam zamiar robić/zrobić w ferie zimowe które u nas zaczynają się 31 stycznia.
Fajnie, że piszesz i że "wujek i ciocia" do Was przyszli :)) Jeszcze troche i masz ferie!;)
OdpowiedzUsuń