środa, 9 grudnia 2015

Potrzeba pomagania innym. 9.12.2015

Hey,
We wcześniejszych postach raczej nie wspominałam o tym, że jestem wolontariuszką, a ponieważ dzisiaj miałam zbiórkę to postanowiłam trochę o tym napisać. W mojej szkole działa wolontariat do którego należę, staram się zapisywać na wszystkie zbiórki jakie są tylko organizowane, ponieważ czuję ogromną potrzebę pomagania innym. Widząc uśmiech drugiej osoby czuję się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Wkładam całe swoje serce w to co robię i lubię to robić, pomoc innym sprawia mi wiele radości, ponieważ wiem że są tacy ludzie którzy naprawdę potrzebują pomocy a myśl o tym że choć w taki sposób jak zbiórka żywności mogę im pomóc wywołuję uśmiech na mojej twarzy. Zachęcam każdego z was aby nie być obojętnym na drugiego człowieka i starać się pomagać w jak najlepszy sposób tylko umiecie.
Do następnego :)

środa, 11 listopada 2015

11.11.2015

Hey,
Dzisiaj jak każdy z nas wie jest dzień niepodległości z tej okazji w moim mieście biliśmy rekord Guinnessa w niesieniu flagi Polski. Rozdawanie opasek zaczęło się około godziny 9 były one potrzebne aby dokładnie policzyć ilość osób. Około godziny 10 została rozwijana flaga i mogliśmy przystąpić do marszu. Odcinek jaki mieliśmy do przejścia nie był długi więc marsz trwał zaledwie chwilę. Z tego co wiem rekord nie został niestety pobity i będzie powtarzany. Na prawdę warto było pójść bo sprawiło mi to wielką radość, więc następnym razem także na pewno się wybiorę.

sobota, 1 sierpnia 2015

Wrocław - wakacje 2015

Hey,
 
W dzisiejszym poście opisze jeden dzień z moich wakacji, a mianowicie wyjazd do Wrocławia do zoo. Dnia 26 lipca razem z moją mamą wstałyśmy wcześnie żeby zdążyć na pociąg, który szczerze mówiąc nie pamiętam o której miałyśmy, tak jak w zeszłym roku w tym czasie przebywałam w Zgorzelcu. Tak jak już napisałam wcześnie rano miałyśmy pociąg i jechałyśmy z przesiadką. Gdy już dojechałyśmy do Wrocławia wsiadłyśmy w tramwaj i pojechałyśmy w stronę zoo.

 Na miejscu byłyśmy około godziny dziewiątej i ustawiłyśmy się w długą kolejkę, myślałam że będziemy musiały niestety długo czekać aby dostać się do kasy, lecz ku mojemu zdziwieniu kolejka poruszała się bardzo szybko i już za chwilę znajdowałyśmy się przy kasie. Po zakupieniu biletów i przejściu przez bramki ruszyłyśmy w stronę oceanarium/afrykarium od razu do moich uszu dotarły dźwięki melodii która kojarzyła mi się z filmem ''król lew'' co nadawało temu miejscu jeszcze lepszą atmosferę. 

Jako pierwsze znajdowały się duże 
akwaria z rybami a im dalej szłyśmy tym bardziej ciekawie się robiło. Weszłyśmy do 'wodnego tunelu' w którym pływały płaszczki, małe rekiny i żółw. Zawsze chciałam zobaczyć rekina, marzenie się spełniło lecz te które widziałyśmy miały może ze dwa metry. Przechodząc tym tunelem można się poczuć jakby spacerowało się pod wodą, co jest fantastycznym uczuciem. Idąc dalej widziałyśmy hipopotamy, aligatory, pingwiny (które od dawna chciałam zobaczyć) i wiele innych zwierząt.  
Gdy obeszłyśmy całe oceanarium wyszłyśmy na zewnątrz do dalszej części zoo, gdzie znajdowały się zwierzęta takie jak żyrafy, słonie, zebry, wielbłądy, nosorożce, i wiele wiele innych. Obejście całego zoo zajęło nam ponad cztery godziny. Oczywiście robiłam bardzo dużo  zdjęć, lecz tak jak zawsze wstawiam tylko część.
Po kilku godzinnej wizycie w zoo udałyśmy się na pizzę, a po obiedzie wsiadłyśmy w zabytkowy tramwaj i kierowałyśmy się w stronę dworca. Po tak spędzonym dniu wieczorem byłyśmy już zmęczone więc od razu położyłyśmy się spać.

sobota, 18 lipca 2015

Powrót do przeszłości!

Hey,
Dopiero nie dawno zwróciłam uwagę na to jak dawno nie dodałam żadnej notki. Mój ostatni wpis był z grudnia a już mamy lipiec. Jak ten czas szybko leci!  Pokaże wam teraz co się u mnie działo przez te miesiące, więc przenieśmy się w czasie do stycznia.

Styczeń
Styczeń - szczęśliwego nowego roku

Styczeń
Styczeń

Luty
Luty - Walentynki? Nie dziękuje, wole ciastko.


Marzec - dzieło artystyczne mojej przyjaciółki
Marzec

















 Kwiecień 
Maj - menu na j. angielski, moja restauracja
'Metal Restaurant'

Czerwiec - zaliczone praktyki miesięczne w restauracji
















Lipiec - znów czerwone
Starałam się wybrać jak najlepsze zdjęcia z każdego miesiąca, co było prawdziwym wyczynem ponieważ w przeciągu tych kilku miesięcy zrobiłam strasznie dużo zdjęć, a nie chciałam wstawiać nie wiadomo jak dużej ilości. Przez ten czas strasznie dużo się działo, lecz nie jestem w stanie tego wszystkiego tutaj pokazać ani opisać. Mam nadzieję, że kolejne posty będą pojawiały się w miarę regularnie, postaram się zmobilizować i nie robić tak długich przerw.
P.S. Miałam straszne problemy z ustawieniem zdjęć i tekstu, nie wygląda to tak jak chciałam, ale nie jest tak źle jak na początku.